Teraz powoli będę wklejał zdjątka z wczoraj i dzisiaj.
Wczoraj wylądowalimy z Gu w klubie Radio Luxemburg na urodzinach Marcina Mellera. Spoko impreza, mnóstwo ludzi, wrzutka na wejściu na dom dziecka i koncert dwóch kapel - Muzyka Końca Lata i Andy.
Radio przypomina dziadowskie kluby w rodzaju CBGB's, chętnie bym tam zagrał nieoczekiwanie któregoś dnia, ale pewnie mnie nie wpuszczą.
Muzyka Końca Lata przypomina amerykańskie grupy realnego undergroundu - nie istniejącą już
Guided By Voices i
Bonniego Prince'a Billy. Niby prosta muzyka, a pogodna i pełna energii. Zacząłem się z Gusią gibać jak na prywatce, powaga. No no. A! Wokalista miał gajer i spodnie wyprasowane w kant, upadłem na plecy z miłości! Są
TUTUTU.
Gu się gibie.

W pewnej chwili goście zaczęli znosić dynie i zrobił się z tego minidekor. Ale bez przegięcia. Jedynym
obiektem w sam raz na Halloween byłem ja.

41-letni Meller był najgłówniejszym widzem, gibał się najbardziej, bo to jego ulubiona kapelnia.
Potem na scenie pojawiła się żeńska orkiestra Andy, w której na gitarze gra oraz śpiewa główne wokale Ania Dziewit, prywatnie małzonka Mellera. Jak grają mozecie się zorientować TUTUTU Dziewuchy były zdeczka speszone, bo to chyba pierwszy ich występ przed tłumem.

My z Gu gibaliśmy się nadal. Gusię rozbolała głowa, mnie kolano, które mam zdewastowane, skonstatowaliśmy, że jesteśmy najstarsi w miejscu. Więc gibaliśmy się łagodniej i sennie, a potem daliśmy w angielską długą.
* * * *
W nocy spaliśmy.
* * * *
Następnego dnia rano wtargnęliśmy z Tytusem do TVN24. W garderobie spotkaliśmy Krzysztofa Kolbergera, człowieka niezłomnego. Brak słów.

Potem do garderoby zajrzała drobna dziewczyna. Okazało się, że to bliska naszemu sercu blipowiczka
^krolowanocy. Miła jak nie wiem co. Więc fotka denuncjunąca z Tito została wykonana i zainstalowana na Blipie. Jak w Pudelku.

I potem, juz na zywo w studio, pstryknąłem fotkę
Jarkowi Kuźniarowi i wysłałem na
Blipa.
TVN24 blipuje, kręci ruchem drogowym i informacjami, ja blipuję w swojej sprawie zdeczka artystycznej,
Tytus blipuje. Lepsze toto niz twitter, gdzie zatrzęsienie polityków i dziennikarzy Salonu24, zgroza.
I tyle relacji. Teraz oglądamy "Wojnę polsko-ruską". W sam raz na święto ludzi zmarłych.
Z.
Kliknij tu i dowiedz się dlaczego ten blog powstał.A potem wsyp parę grosików na to konto:
96 2130 0004 2001 0299 9993 0007
Fundacja Świętego Mikołaja
ul. Przesmyckiego 40, 05-500 Piaseczno
Dopisek: "Na leczenie i rehabilitację Pauliny Pruskiej"