Przypominam, że jest to blog charytatywny, dedykowany dzielnej i pięknej Paulinie Pruskiej walczącej z nowotworem.


niedziela, 12 lipca 2009

Dziś Paula w Faktach TVN !

Jez, jez, jez! Dziś Paula zostanie gwiazdą! Musicie koniecznie oglądać Fakty TVN o 19:00 (podziękować!), bo będzie felieton o niej. (I możecie zagonić znajomków, bo telewizja lepiej przemawia do niektórych rozumków.(Uszczypliwość, wiadomo)

Jedną z największych zalet życia rockera, który już nie musi walczyć o przetrwanie, jest to, że może spać do południa. Zadzwonili do mnie skoro świt, czyli pół do dwunastej w południe, obudzili mnie bezczelnie, komórę wymacałem na oślep, postrącałem wszystkie książki, lampkę i dyktafon. I ten piękny kobiecy głos, anielski po prostu (nawet jeśli koloryzuję, to niewiele), który mówi do mojego ślimaczka w uchu "Przygotowujemy na dziś materiał o Pauli Pruskiej. Czy udzielibym nam pan wypowiedzi?". Nawet nie westchnąłem.
Ułożyłem piękne zdanie "Ojej!" i w pół godziny byłem gotowy (koszula złom, kapelino wygnieciony złom, krawat przedwojenny złom, rok 1966, ciuchland). Czekając robiłem na ogrodzie zdjęcia swojej trzody, bo było piękne słońce, i polowałem na biedronkę, która skakała po trawie. Chciałem mieć jej zdjęcie jak startuje.

Pik-pik. Esek od Prusi: "Kurczaczki, a ja taka nieumalowana, hihiii!". Aż się zaśmiałem na głos i mój głuchy pies szczeknął. I potem drugi es, który rozbawił mnie i wzruszył całą ekipę TVN, gdy była już pod moim domem: "Raju, a tu sterta pudeł i worów, a oni mi z kamerą wjazd na chatę!:) Nie wiem jak wam dziękować anioły stróże moje, nfz się wypina, lekarz prowadzący stoi okoniem, a wy mi z nieba spadacie!".

(To o Was, te anioły. Mam nadzieję, że wasze menniczki w kieszeniach pracują! Ja tu jestem tylko stacja transformatorowa, przekaźnik prądu, wrzeszczący zawiadowca stacji. I komornik. - przyp. ZH)

videoFajna rozmowa z Panią z TVN, jest rzeczywiście przejęta i robi to z serca, w rozmowie dziękuję Tymańskiemu i Nosowskiej, co zawsze będę podkreślał że to oni wszystko rozmerdali i że dzięki nim się świat dowiedział i ja też. I o blożku, który pono wywołał zamieszanie. Ekipa filmuje mnie, a ja filmuję komorą ekipę. Niech wiedzą, że jestem teraz paparazzi. (Byli speszeni, ha! Więc tak to wygląda!). No to uprzedzam przy okazji, że komórkę swoją nieziemską noszę teraz non stop włączoną na nagrywanie, filmowanie i mam ją na podwęchu, mam też czujniki i dodatkowe kamerki w łokciach, w dziurkach od nosa, w zębach, w migdałkach, w kapeluszach z tyłu głowy. Jakby ktoś mi podał truciznę, to ją sfilmuję w ostatnim kęsie kamerką, którą mam w grdyce.

Nie mogę płynnie pisać tej notki, cholera-sz, bo dzieje się wiele, a ja mam swoje lata i wiem że zalatuje tu chaosem. Ale musicie zatasować, że teraz jestem reporter wojenny, chodzę w kasku, sytuacja się zmienia z sekundy na sekundę, właśnie odczytuję esa od pani Magdy z TVN (tej od anielskiego głosu). Już jedzie montować materiał, żeby zdążyć na 19:00 "Cieszę się, że możemy choć trochę pomóc w tak ważnej sprawie". Jak pani myśli, pani Magdo, czy szef NFZ-tu to usłyszy? Czy serce mu drgnie?
A może pęknie?

Odjechali. Mogę się wykąpać.

Pamiętacie? Wyżej pisałem,że miałem zamiar pstryknąć fotkę biedronce, ale mi spierdoliła bucząc jak Boeing. Myślicie, że to koniec mojej gehenny? Ano nie. Oto właśnie dostałem na swoje poddasze mmsa od Gusi, która grasuje w ogródku. Od niechcenia pstryknęła takie foto motylka.

Świat jest niesprawiedliwy.

Z.

Kliknij tu i dowiedz się dlaczego ten blog powstał.
A potem wsyp parę grosików na to konto:
96 2130 0004 2001 0299 9993 0007
Fundacja Świętego Mikołaja,
ul. Przesmyckiego 40 05-500 Piaseczno,
Dopisek: "Na leczenie i rehabilitację Pauliny Pruskiej"

2 komentarze:

  1. Dzięki temu felietonowi w TVN dowiedziałam się o Pauli i wraz ze mną mnóstwo osób. Część wpłaci pieniądze, ktoś się pomodli, inny zobaczy, jak można walczyć i że szukając pomocy można ją znaleźć.
    Chciałam podziękować Panu za to, że pokazał Pan, czemu może służyć znane nazwisko. Szacunek. I wpłacę kasę,żeby się dowiedzieć, ile Pan waży ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Hehe :)
    Im więcej wpłacisz, tym więcej będę ważył, oke?
    :))

    Dzięki za ciepłe słowa.
    Pamiętaj, że to jednak Paulina zaraziła nas wszystkich wolą życia. Nazwisko nareszcie okazuje się przydatne, fakt (i jego szczęście), bo tak poza tym, to niespecjalnie jestem do niego przywiązany ;)


    Z,

    OdpowiedzUsuń