Przypominam, że jest to blog charytatywny, dedykowany dzielnej i pięknej Paulinie Pruskiej walczącej z nowotworem.


wtorek, 8 grudnia 2009

Pogaduszka o krzyżach.

Wziąłem udział w programie Teraz My w TVN.
Dyskutowaliśmy o krzyżach wieszanych tu i ówdzie oraz o plakacie Joanny Krupy na rzecz organizacji walczącej z okrucieństwem ludzi wobec zwierząt - PETA.
Moim oponentem w rozmówce był Jarosław Sellin z partii Polska Plus, gorący zwolennik wieszania krzyży wszędzie. Ja w tej sytuacji reprezentowałem Polskę Minus.

Tu jest fragment:

video

Tututututu
zaś jest strona stacji TVN gdzie jest całość materiału. Zajrzyjcie tam w wolnej chwili. Buziaki.

Z.

PS
Praca nad koncertem wsysa mnie coraz bardziej. Jest to taki ogrom zamiarów, że z trudem to wszystko ogarniam. Może będę tu o tym pisał, kto wie? :)


Kliknij tu i dowiedz się dlaczego ten blog powstał.
A potem wsyp parę grosików na to konto:
96 2130 0004 2001 0299 9993 0007
Fundacja Świętego Mikołaja
ul. Przesmyckiego 40, 05-500 Piaseczno
Dopisek: "Na leczenie i rehabilitację Pauliny Pruskiej"

3 komentarze:

  1. Łukasz Mizeracki8 grudnia 2009 04:56

    Panie Zbyszku,
    użył Pan dziś w dyskusji bardzo słabego i bezsensownego, moim zdaniem, argumentu. Owszem, Bóg stworzył kobietę, ludzi ogólnie, nagich, ale potem dał im poznać czym jest wstyd i od tego czasu ludzie chodzą ubrani w jakiś tam sposób zależnie od kultury i klimatu. Jest to więc argument chybiony jeśli chcielibyśmy powoływać się na Biblię.
    Ale – nie to jest najważniejsze. Bardziej zdziwił mnie Pański argument wedle którego tak nie wygląda grzeszna kobieta. No przepraszam bardzo, ale kobieta, która rozbiera się dla męskich magazynów, kobieta, która swoją karierę zbudowała na pokazywaniu własnego nagiego ciała, która głównie z taką aktywnością jest kojarzona, która jednoznacznie przywodzi na myśl branżę erotyczną) żeby nie popaść w przesadę z pornograficzną), taka kobieta raczej nie jest uosobieniem cnót i świętości. Łączenie symbolu seksu, wyuzdania rzeczy zakazanych nazwijmy to z symbolem religijnym jest moim zdaniem nieco nie miejscu. Postawmy sobie pytanie: jaki był tego cel? Autor zapewne chciał odnieść się do wartości chrześcijańskich, do archetypu Noego, który ocalił zwierzęta… No nie, on chciał zaszokować, dotrzeć do jak największej liczby odbiorców, nie ważne czy dla idei czy dla zaspokojenia własnych ambicji, w łatwy sposób zyskać rozgłos. Tegoż zaszokowania nie byłoby bez urażenia kogoś. Tym kimś, jak łatwo wywnioskować, są chrześcijanie. Nie ma sensu zatem bronienie autora, reklamy, zdjęcia i utrzymywanie, że nie ma w nim niczego, co mogłoby kogoś urazić, bo więcej niż pewne jest, że w swoim założeniu to zdjęcie miało kogoś urazić. Myślę, że Pan, obdarzony darem empatii, doskonale to rozumie, w sekundę. Jeśli nie, to chyba ta empatia została sobie przypisana trochę tupeciarsko.
    Druga kwestia. Rozumie Pan inne kultury, rasy i religie, dostrzega bogactwo różnorodności i potrzebę akceptacji dla odmienności, jest Pan zwolennikiem wolności wyrażania opinii. Jak by Pan zatem zareagował, gdyby Joanna Krupa znalazła się na zdjęciu w towarzystwie innych symboli religijnych?– jej łono zakrywałaby Gwiazda Dawida, a na piersiach niewinnie tkwiłyby Półksiężyce. Jest dużo innych opcji. Joanna zasłania się Koranem. Stoi owinięta jedynie zwojem Tory. Jej miejsca intymne (jeśli jeszcze takie istnieją, może funkcjonują one jedynie w moim umyśle oraz innych mieszkańców ciemnogrodu zwanego Polską) zasłaniane są przez 3 z 4 dłoni Wisznu, czwartą pokazuje on O.K. do obiektywu. Przed Joanną siedzi Budda, jego głowa zasłania łono modelki, Budda siedzi do nas tyłem. Gdzie jest granica, po przekroczeniu której ktoś mógłby czuć się oburzony, obrażony, urażony? Pomijam fakt, że niektóre z tych sytuacji zamiast oburzenia spowodowałby serię dekapitacji.
    Kwestia trzecia. A co z symbolami narodowymi? Też mogłyby trafić do lamusa jako zbędne pierdoły, którymi nikt już się nie powinien przejmować. Są to takie same wartości jak i religijne, które w dzisiejszych czasach, dla młodych, nowoczesnych (cóż to znaczy nie wiedzą sami) ludzi są po prostu passe. Nie, żebym był fanatykiem na jakimikolwiek tle, wręcz przeciwnie, walczę z wszelkimi jego formami. Ale co by Pan powiedział, gdyby modelka owinięta była jedynie w biało-czerwoną flagę? Pomijam już nawet kwestię zgodności z prawem o poszanowaniu symboli narodowych. A może pluszowy Orzeł Biały między nagimi udami.


    Pozdrawiam,
    czekając na odpowiedź

    OdpowiedzUsuń
  2. Panie Zbyszku.
    Nie pierwszy raz udaje mi sie sluchac panskich wypowiedzi i musze przyznac,ze jest Pan w moim mniemaniu taka ostoja wolnego MYSLENIA, panski przekaz jest zawsze logiczny i imponuje mi Pan Swoja bezkompromisowoscia. Uwielbiam sluchac tego, co ma Pan do powiedzenia bo bardzo czesto jest to tez moj poglad na sprawy poruszane. Pikanterii dodaje tez fakt ,iz bierze Pan udzial w programach "na zywo" tak wiec zwieksza to sile przekazu:)Nie kieruje sie Pan nigdy stereotypami, naciskami czy zle pojeta sympatia. Tak rzadko mozna juz spotkac w mediach osobe o takiej charyzmie.
    Brawo dla Pana!:)


    Polska muzulmanka :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Łukasz Mizeracki11 grudnia 2009 00:16

    Czy doczekam się na odpowiedź, czy też nie ma Pan w zwyczaju odpowiadać osobom, które Pana nie uwielbiają bezkrytycznie? Wydaje mi się, że idąc do TV trzeba brać odpowiedzialność za własne słowa oraz być przygotowanym na ewentualną, konstruktywną w mojej opinii krytykę. Jeśli jest Pan pewien swoich racji nie powinno być dla Pana problemem przekonanie mnie lub chociaż podjęcie dyskusji.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń