
Filip Łobodziński to nasz kolejny wspieracz w pojedynku ze śmieciami.
Oto jego sugestia na "po-Bostonie".
Przypominam, że Pau zaproponowała strzelenie śmieciucha packą w pysk, zagranie nim w bejzbola, skopanie nim mecza w zośkę. Teraz multiczłowiek Filip prosi o zabawkę dla kota. No i tak ma być.
Dlaczego multiczłowiek?
Filippo to dziennikarz, tłumacz (m.in. książek z Kaczorem Donaldem! To jest to! Powymyślał te wszystkie imiona na te wszystkie małe kaczorki!), gitarzysta i wokalista ("Zespół Reprezantacyjny"), poeta i scenarzysta, aktor i prowadzący telewizyjnego "Pegaza". Pewnie robi też milion innych rzeczy, ale kto by tam zliczył. O, w "Non Stopie" i bodajże w "Machinie" był krytykiem muzycznym i w ogóle napisał parę książek na ten temat.
Więc jak taki ktoś zgłasza prośbę, droga Paulino, że chce mieć ze śmiecia kulkę dla kotki, to nie wypada odmówić. Kot żeński musi mieć co ganiać. Zero wyjścia.
* * *

Tak: będę świrował.
Będę lansował siebie do bólu.
I co kilka godzin będę się kończył na oczach ludzi.
Ale mam pewien plan.
Jak pokonamy owe 250 niezbędnych tysięcy (jest 207!), to sprawię Wam nieziemski prezent. Sam się tego po sobie nie spodziewałem. Naprawdę, aż mam ciarki.
Z.
Dla mnie Filip Ł. głównie tłumaczył Perez Reverte'a, tego od Szachownicy Flamandzkiej czy Klubu Dumas, na podstawie którego Polański sieknął Dziewiąte Wrota. Masakra. Wciąga bardziej niż chodzenie po bagnach.
OdpowiedzUsuńA że podziwiałem go od lat szczeniackich na ekranie, to inksza inkszość... A kto nie wie, w czym, znak, że nieletni :D
Powodzenia dla lekarzów, bo że dla Pauliny, to się, kurka, rozumi samo przez się :D
Viciu Fulik
Ja tam bym się na miejscu Usaina Bolta bał, żeby Filip z nim nie wystartował na Olimpiadzie na 100 m. Uważam też, że Filip mógłby dźwignąć Samoobronę z upadku, gdyby chciał (ale nie chce na pewno). Być może wymyśla teraz nowy Windows. Możliwe, naprawdę całkiem możliwe, że siedzi teraz na czubku Mount Everestu.
OdpowiedzUsuńJa tam uważam, że Filippo nie ma limitu. Jest więc moim wyrzutem sumienia. Bo ja dla odmiany jestem najsłynniejszym królem leserki. "Tortilla Flat" powinna być o mnie.
Z.