
Połączcie się z blogiem Pau, na którym jej rewe-siostra Marta pomieszcza najświeższy raport. Cudny! (fota stamtąd)
A tu macie samą Martę, cichą bohaterkę tego całego wydarzenia. To ona wyszukała szpital w Bostonie i namówila Pau na otwarcie blo oraz zbiórkę kasy. Wierzyła w sukces, wierzyła w ludzi. Możecie zacząć klaskać w domach :)

Z.
Nadal brakuje na opłacenie Bostonu!
Kliknij tu i dowiedz się dlaczego ten blog powstał.
A potem wsyp parę grosików na to konto:
96 2130 0004 2001 0299 9993 0007
Fundacja Świętego Mikołaja
ul. Przesmyckiego 40, 05-500 Piaseczno
Dopisek: "Na leczenie i rehabilitację Pauliny Pruskiej"
Jako że dłoń jak u Chopina, to zacytuję klasyka:
OdpowiedzUsuńKlaskaniem mając obrzękłe prawice...
Reszta wiersza jest raczej smętna, więc se daruję :)
Viciu Półeta Fulik
I jeszcze jedno, bo mi się przypomniało, a chyba nikt jeszcze na to nie zwrócił uwagi:
OdpowiedzUsuń- "Wchodzi dziedzic pruski..."
- Pruski, pruski, bo on się nazywa Pruski! Wawrzyniec Pruski! Polski dziedzic!
Viciu Świńskaruraaniemiś Fulik
Dlatego ja jestem Hołd Pruski.
OdpowiedzUsuńZ.